#5 DIY: Dziennik żywieniowy

 
Hej,
już oceny wystawione, połowa czerwca za nami, a za chwilę zakończenie roku szkolnego, który minął mi bardzo szybko. Do szkoły nie chodzę już od ponad tygodnia, ale we wtorek 20 czerwca i w piątek 30 czerwca mam egzamin zawodowy. Bardziej boję się części praktycznej, chociaż już teraz nie potrafię spać w nocy. 
Na blogu dawno nie pojawiało się DIY, dlatego dzisiaj pokaże Wam jak w prosty sposób zrobić sobie dziennik żywieniowy. Jest to banalne i nie wymaga dużo pracy.

 Zeszyt dowolnego formatu
 Kolorowe długopisy
 Naklejki i inne ozdoby


Jak już wspomniałam jest to proste DIY, więc nie ma w nim żadnej filozofii. Wystarczy kupić zeszyt i wypisać w nim wszystko co chcemy śledzić. Ja mam wszystkie posiłki, które jem i dla urozmaicenia piszę je po angielsku, bo wtedy uczę się też nowych słówek. Jest wiele możliwości dekorowania sobie dni np. gdy są święta lub czyjeś urodziny. 
Oczywiście, można kupić sobie już gotowy dziennik, jednak zauważyłam, że są one drogie. Według mnie jak zrobi się coś takiego samemu to ma się więcej motywacji, żeby trzymać się celów, które sobie postawiliśmy. :)

  
 

Prowadzicie taki zeszyt? Pomaga Wam?

29 komentarzy:

  1. Świetny pomysł, szczególnie podoba mi się zapisywanie wszystkiego po angielsku, to z pewnością bardzo pomocne w nauce języka ;)

    Mój blog!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla Tych leniwych mogę polecić, że w biedronce powinny jeszcze być takie organizery :)

    >> vanillia96.blogspot.com <<

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisanie po angielsku to bardzo fajny sposób na naukę! Sama raczej nie korzystam z takiego zeszytu, bo po kilku dniach o nim zapominam, ale uwielbiam planowanie i wszystkie pomysły z tym związane :)

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie prowadzę takiego zeszytu. Jednak po przeczytaniu tego wpisu, możliwe że zacznę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dobry sposób na oszczędzenie pieniędzy :D
    też wolę kupić jakiś tańszy zeszyt i samodzielnie go ozdobić niż wydawać kilka dych na coś, co zdecydowanie nie jest tego warte xd
    jednak dziennika żywienia nie prowadzę, kiedyś próbowałam, ale po 2-3 dniach się odechciewało xd poza tym jestem jak odkurzacz, jem co jest xdd więc żeby nie mieć wyrzutów wolę o tym nie pisać :P
    pozdrawiam, zapraszam ♥
    http://stylowana100latka.blogspot.com/2017/06/to-twoja-wina.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzienniki posiadałam takie jak np. Bullet Journal, ale o żywieniowym ani nie słyszałam, ani nie zakładałam. Fajny jest, na pewno przydatny. Hmmm... A może i taki założę. Świetny post! Pozdrawiam, miłego dnia! :)
    Oliwia Felkel - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne DIY :).
    Obserwuję,miło by było gdybyś się odwdzięczyła ;).
    Zapraszamy do nas :).
    fashion--twins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie umiałam upilnować takich rzeczy dlatego prowadzenie dziennika nic mi nie dawało. Obecnie korzystam z aplikacji-fitatu, która sprawuje się świetnie :)
    Pozdrawiam cieplutko
    just-do-one-step.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo pomysłowy blog! Od razu zaciekawia :>
    http://wonderfulpassion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. your post very good and very nice. See Every Dress on the Red Carpet and you want more fashion styles ideas check this Blog lifestylebean.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Taak, takie dzienniki są bardzo drogie niestety :(
    ONLYDREAMS

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie prowadzenie takiego dziennika by trwać kilka dni i na tym by się pewnie skończyło ;)
    http://kinasses.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę przyznać, że pomysł jest naprawdę bardzo fajny ^^ Nie prowadzę takiego zeszytu, jednakże chyba sobie taki założę :) Pozdrawiam ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mam cierpliwości do prowadzenia dzienników, niestety.. Zazdroszczę Ci, że Tobie się to udaje i jesteś wytrwała.:)

    Obserwuję+ zapraszam do mnie na coccinellelife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. super organizer. trzymam kciuki za egzaminy zawodowe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super diy :) świetny jest ten pomysł na dziennik :)
    nie martw się na zapas egzaminami zawodowymi
    mogą okazać się proste, my trzymamy kciuki :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny pomysł z tym dziennikiem! :)
    powodzenia na egzaminie!
    katemi21.blogspot.com [KLIK]

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny dziennik. Zamierzam taki prowadzić teraz z wakacje, ale jeszcze nie wiem czy kupie ,czy też zrobię sama :D
    wojciechowska-olaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. ostatnio widziałam takie do kupienia w biedronce, super sprawa :)
    Ale i można zrobić je samemu !
    Pozdrawiam serdecznie
    Mój BLOG

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie posiadam takiego dzienniczka.
    Powodzenia na egzaminach :)
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie planuję sobie posiłków, ale mimo to staram się jeść jak najzdrowiej :)
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. hmmmmm, czy ja wiem czy to dobry pomysl? w ten sposob niektorzy moga wpasc w paranoje na punckie tego co jedza ;p

    http://justemsi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest to dla wszystkich. Mnie na przykład pomaga, dlatego się tym dzielę. :)

      Usuń
  23. Nie prowadzę takiego dziennika, ale to rewelacyjny pomysł! :)
    Powodzenia na egzaminie :*
    allixaa.blogspot.com - klik

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo przydatna sprawa prowadzić taki zeszyt! ;D
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do pisania!
Odpowiadam na każdy komentarz!
Jeśli podoba ci się blog - zaobserwuj!