#6 CIY: Owsiane ciasteczka

Hej,
dzisiaj mam dla Was przepis, który podbił moje serce. Są to zwykła ciasteczka owsiane bez grama mąki! :) Jest potrzebnych do nich tylko kilka składników, które możecie sami sobie wybrać.
Jest to świetna alternatywa dla słodyczy. Ostatnio właśnie szukam takich zamienników na zwykłe sklepowe ciasteczka i inne słodkie wyroby i ten sprawdza się świetnie! :) Mam nadzieję, że więcej znajdę lub wymyślę takich przysmaków. Na pewno z udanymi podzielę się tutaj. :)
Moja tygodniowa praktyka skończyła się już w zeszły piątek. Nie powiem, było fajnie. Z dziewczynami jest zawsze dużo śmiechu. Przynajmniej teraz coraz mniej boimy się podejść do konia w boksie. Hubertus również był bardzo udany. W ten dzień pomagałam sędziemu, który był bardzo miły, więc spędziłam fajnie ten czas. Bardzo dużo mi opowiadał o zawodach i tego typu sprawach. :)
A teraz niestety trzeba trochę się spiąć i nauczyć się pięciu kartek A4 na środę z zawodowych. Zrobię to oczywiście przy moich pysznych ciasteczkach. :)


→ Płatki owsiane (lub inne, ale nie słodkie)
→ Banan
→ *Orzechy, pestki (np. słonecznik, pestki dyni, migdały, orzechy włoskie itp.)
→ *Suszone owoce (np. śliwki, rodzynki, morele)
*Nie trzeba dodawać tych składników, ale można.

   

1. Banana gnieciemy widelcem w miseczce.

2. Dodajemy do tego płatki owsiane (u mnie 2 szklanki) i orzechy lub suszone owoce.
3. Wszystko razem mieszamy.
4. Na blachę wyścieloną papierem do pieczenia nakładamy po dużej łyżce płatków wymieszanych z bananem.
5. Pieczemy przez około 15 minut w 180°C.
6. Wyciągamy do wystudzenia.

  

Wypróbujecie przepis? Smakowały Wam ciasteczka?


tumblr | instagram | vinted |

Jeśli podczas treningu...

 
 

... pocisz się
... ciężko oddychasz
... robisz brzydkie miny

 
 

... czujesz się obolały/a
... chcesz przestać, ale jednocześnie nie chcesz się poddawać
... będziesz wiedzieć, że poczujesz te ćwiczenia następnego dnia
... chcesz wybić litry wody
... czujesz się dobrze 

Zdjęcia ©WeHeartIt
Większość informacji jest zaczerpnięta z internetu.

tumblr | instagram | vinted |

#2 Q&A

Hej, 
dzisiaj pomyślałam, że napisze posta z pytaniami i odpowiedziami, ponieważ dawno takiego nie było. Poprzedni post cieszył się popularnością było na nim aż 252 wyświetlenia! Chcielibyście zobaczyć moją minę gdy ujrzałam tą liczbę. :D Bardzo Wam dziękuję! :)
Od poniedziałku zaczynam tygodniowe praktyki i przez tydzień nie będę chodzić do szkoły (taki plus :D), ale za  to po praktykach mam masę sprawdzianów i kartkówek. Póki co się nie martwię, ponieważ mam dobre oceny, ale dobra passa może się w końcu skończyć.
Bez przedłużania poniżej odpowiem Wam na wcześniej zadawane pytania. 


Co zachęciło cie do założenia bloga?
Kiedyś miałam wiele blogów (głównie na Onecie). Gdy zaczęłam przeglądać blogi lifestylowe bardzo mi się to spodobało. Pierwszym blogiem, który czytałam był blog Lucy. I jakoś po roku postanowiłam założyć swój internetowy pamiętnik. Oczywiście, trochę minęło zanim powstał ten blog, ale to chyba temat na inny post. :)

Szczerze? To nie mam pojęcia. Po prostu najszybciej mi się je czytało. Nie da się od nich oderwać wzroku.

Tak, wiedzą - mówię im prawie wszystko.


17.

W Polsce.

Jak najbardziej. Mam 3 pary, z czego 2 posiadam już dwa lata.

Raczej nie.

Jest wiele artystów, których lubię, ale czy jestem fanką to nie wiem.


+/- 176 cm.

Ulubionego filmu chyba nie mam. Jakoś ich ostatnio nie oglądam.

Teen Wolf: Nastoletni Wilkołak.


Tak, mam królika.

Ogółem słucham wszystkiego co wpadnie mi w ucho. Zazwyczaj jest to coś w klimatach reggae, popu i rocka.

Jeżeli chodzi o Polskę to mogłabym się wyprowadzić do Wrocławia, ale jeśli chodzi o zagranicę to wybieram Wielką Brytanię, Californię albo Hawaje. :D

21 kwietnia.

Tak, mam starszego brata.

W województwie Śląskim.

Jeśli macie jakieś pytania to zadajcie je w komentarzu! Co chcielibyście zobaczyć w następnym poście?


tumblr | instagram | vinted |

#4 DIY: Wieszak na biżuterię

 

Cześć,
dawno nie było na blogu DIY, więc dzisiaj pokażę Wam mój wieszak na biżuterię. Długo jakiegoś szukałam, ale niestety zakończyło się to klęską, więc poszperałam w internecie i postanowiłam zrobić go sama. Efekt bardzo mi się podoba. 
A jak w szkole? Całkiem dobrze. Póki co mam pozytywne oceny. W piątek mieliśmy taką akcję, że chcieliśmy uciec całą klasą z dwóch ostatnich lekcji, bo nauczyciele nie przyszli. Za długo się zastanawialiśmy, a kiedy już powiedziałam, że idziemy to pani dyrektor złapała nas koło swojego gabinetu. Przypału na szczęście nie było. Kazała nam tylko wrócić do klasy. Potwierdzają się słowa mojej mamy, że podburzam koleżanki. No cóż, ktoś musi. :D

♥ Ramka 
♥ Pinezki lub gwoździe 
♥ Młotek 
♥ Zwykły klej lub na gorąco 
♥ Moskitiera

   

1. Z ramki wyciągamy szkło.
2. Od tyłu do ramki przyklejamy moskitierę. 
3. Na dole ramki, młotkiem, przybijamy pinezki lub gwoździe w rzędzie.
4. Ramkę wieszamy na ścianie.
Jest to bardzo proste DIY, jeżeli ma się już wszystko przygotowane. Ja niestety musiałam ramkę pomalować na biało. Nie zabiera aż tak dużo czasu, a efekt jest świetny. Na pinezkach możecie powiesić co chcecie - od naszyjników po okulary (jak w moim przypadku). Moskitiera zaś jest na wiszące kolczyki, których ja akurat mam mało - dlatego można przymocować do niej zdjęcia. :) 

 
 

I jak Wam się podoba? Co u Was w szkole?
 Jeśli wypróbujecie ten sposób na wieszak wyślijcie mi zdjęcie na e-mail! :)

tumblr | instagram | vinted |

Rok bloga!

  

Czołem Wam wszystkim! 
Dzisiaj przedstawiam Wam outfit z kurtką od firmy Dresslink. :) Firma ta drugi raz napisała do mnie odnośnie współpracy, więc mam nadzieję, że pomożecie mi ją utrzymać klikając w linki. :)
Jak możecie porównać moje starsze zdjęcia, trochę mi się przytyło i niestety widać to po mojej twarzy. Ale zrobiłam sobie postanowienie i mam nadzieję, że w nim wytrwam. Trzymajcie za mnie kciuki! Mam zamiar robić więcej takich motywacyjnych postów, które mnie jak i Was będą popychały do działania.
Jutro, czyli 5 października mija rok odkąd założyłam tego oto bloga. Nie mogę uwierzyć, że ten rok tak szybko zleciał! Chciałabym Wam podziękować za 2858 komentarzy, 12685 wyświetleń i aż 167 obserwatorów! Cieszę się, że aż tyle z Was jest tutaj ze mną! Wiele dla mnie znaczy to, że nie piszę tego bloga tylko dla siebie, ale i dla Was! Mam nadzieję, że nie zakończę swojego blogowania jeszcze długo, długo... :)

 
 
| buty - Nike Air Max | spodnie i bluzka - vinted | kurtka - Dresslink |
 
  

Dziękuję Wam jeszcze raz za wszystkie wyświetlenia, miłe komentarze i za to po prostu, że jesteście!
( Za kliknięcie w linki i podanie ceny w komentarzu wybiorę kilka blogów i polecę je w następnym poście. :))

tumblr | instagram | vinted |